Świąteczny wystrój domu z choinką w roli głównej – jak zaplanować spójną, rodzinną dekorację na Boże Narodzenie

KompasjeDomŚwiąteczny wystrój domu z choinką w roli głównej – jak zaplanować spójną,...

Druga połowa grudnia to czas tradycyjnego dekorowania choinki. Czyli wyciągamy pudła z piwnicy, przeglądamy lampki, sprawdzamy, czy działają i… dochodzimy do wniosku, że właściwie to przydałoby się to i owo dokupić. I w tym momencie warto wziąć głęboki oddech i zastanowić się, co tak naprawdę będzie potrzebne, żeby nie tylko choinka, ale cały dom był udekorowany subtelnie, z pomysłem i motywem przewodnim. Tylko wtedy uda się uniknąć typowo świątecznego kiczu. Po ostatnich zakupach wiem, co mówię.

Artykuł sponsorowany

Od czego zacząć planowanie świątecznego wystroju?

Dekoracje świąteczne co prawda rządzą się swoimi prawami, ale miło by było, gdyby jednak pasowały do stylistyki naszych domów, dlatego nie celowałbym w rustykalne dekoracje do wnętrz loftowych. Nawet się trochę o to posprzeczaliśmy. Ostatecznie stanęło na klasyce, ale z nutą nowoczesności i w duchu eko. Jak to wszystko pogodziliśmy – pojęcia nie mam. W każdym razie nasze dekoracje są z naturalnych materiałów i surowców, pasują do każdego pokoju i nawet jeśli kiedyś zrobimy generalny remont, nadal będą pasować.

Jednak ważniejsza od samego stylu jest konsekwencja. Obrany styl powinien być jeden dla całego domu, wtedy ma to jakiś sens. No i zdaniem dekoratorów nie można przesadzić z doborem barw. Dwa lub trzy kolory główne, do tego jeden uzupełniający w zupełności wystarczą. Faktycznie u nas wybór padł na biel, czerwień i zieleń, a za dodatek robiło złoto. W ten sposób utrzymaliśmy się w świątecznej konwencji bez niepotrzebnego kiczu.

Jak już wybraliśmy styl i kolory, sprawdziliśmy, czego faktycznie nam brakuje. Dopiero wtedy można wyruszyć na zakupy – stacjonarne lub online. Szczerze mówiąc, wolę online, bo choćby na takim Allegro znajdę i zamówię wszystko, czego potrzebuję.

Gdzie postawić choinkę?

Nie wiem, czy właśnie nie ten aspekt jest najważniejszy, bo przecież to miejsce ostatecznie wpływa na wygląd drzewka. W wysokim salonie może stanąć okazały świerk, w mniejszym lepsza będzie nieduża jodła kaukaska, lubiana za to, że nie gubi igieł. Kupuję ją co roku i stoi aż do końca karnawału. Przy robieniu pomiarów trzeba zostawić zapas na stojak, razem z nim choinka będzie nieco wyższa.

Sama wysokość i szerokość miejsca na choinkę to i tak dopiero połowa wyzwań. Teraz to najważniejsze – czy w pobliżu jest gniazdko elektryczne. Ideałem jest gniazdko zasłonięte przez choinkę, nie ma kabli na wierzchu, a choinka pięknie się skrzy.

Żywą choinkę trzeba ustawić z dala od okien, grzejników i kominka. Im cieplej, tym szybciej drzewko obeschnie. Koniecznie zadbaj też o stabilność, zwłaszcza jeśli masz w domu małe dzieci lub zwierzęta. No i nie stawiaj choinki na trasie codziennych biegów swoich milusińskich.

Żywa czy sztuczna – co wybrać?

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że tym pytaniem wkładam kij w mrowisko, no ale trudno. Co roku ten temat powraca nie tylko w domach, ale i w mediach, powodując gorączkę porównywalną do przedwyborczej. No bo wiadomo – żywa choinka to zapach lasu i klimat, którego sztuczne drzewko nie da. Z kolei ta sztuczna nie wymaga pielęgnacji, nie obsypuje się i można ją ustawiać rok po roku. Jednak tu na zapach nie ma co liczyć, klimat też nie taki jak w dzieciństwie. Dużo też mówi się o aspekcie ekologicznym, ale tu zdania są tak mocno podzielone, że… można ich nie brać pod uwagę. Warto natomiast zauważyć, że wizualnie kategoria choinek bożonarodzeniowych sztucznych niczym nie różni się od żywych. One naprawdę wyglądają jak świeżo wycięte z lasu, więc argument o nienaturalnym wyglądzie całkowicie odpada.

Przy wyborze sztucznej choinki liczy się wygląd, przy żywej dochodzą inne niuanse. Świerk pachnie intensywnie, ale szybciej gubi igły, a jodła, zwłaszcza kaukaska, jest trwalsza, choć mniej aromatyczna. Świerk kłujący wygląda efektowniej od pospolitego, ale kłuje. Dla rodzin z małymi dziećmi bywa polecana jodła kaukaska, bo igły są mniej ostre.

Zanim kupisz choinkę, delikatnie nią potrząśnij. Idealna nie zgubi ani jednej igły. W domu, zanim osadzisz choinkę w stojaku, skróć pień o około 2 cm, żeby lepiej pobierała wodę i pamiętaj o regularnym podlewaniu. Jeśli masz balkon, zostaw tam choinkę na kilka dni, aby przeszła przyspieszony proces aklimatyzacji. Dzięki temu dłużej zachowa świeżość w ciepłym salonie.

A jeśli masz ogród, to rozważ kupno ukorzenionej choinki w doniczce. To z pewnością najbardziej ekologiczne rozwiązanie.

Jak dobrać ozdoby, żeby wystrój był spójny?

Dawniej choinki ubierano w to, co można było znaleźć w lesie, sadzie i na polu. W ruch szły szyszki, jabłka, orzechy, pierniki, słoma, a także ozdoby z papieru. Może i nie było wyboru, ale za to wszystko do siebie pasowało. Dziś przemysł dekoracyjny podsuwa nam tak dużo propozycji, że… łatwo o faux-pas. Pstrokate choinki właściwie wyszły z mody, pasują jedynie do stylu rustykalnego. Jeśli masz wybrane kolory – połowa pracy za Tobą. Pamiętaj tylko, że zielone bombki na zielonej choince są słabiej widoczne.

Jeśli motywem przewodnim jest kolor, kształty ozdób mogą być różne. I odwrotnie, jeśli przewodnim motywem jest kształt, trzymaj się z góry założonej kolorystyki – w naszym przypadku były to czerwone, białe i złote bombki. Zielona choinka robiła za tło.

Rozmiar też nie powinien być przypadkowy. Wizualnie lepiej wygląda choinka, która na górze ma mniejsze ozdoby, na dole większe. Na samej górze choinki tradycyjnie powinien znaleźć się czub lub gwiazda.

Światełka: jakie wybrać i jak bezpiecznie powiesić?

Do tej pory było łatwo, uwierzcie mi. Teraz przyszedł czas na wybór światełek, a to może przyprawić o ból głowy nawet świętego Mikołaja. Bo przecież ile sklepów, tyle możliwości! Długość sznura i jego kolor to początek, do tego dochodzą kolory samych lampek, możliwość programowania czy będą świecić ciągłym światłem, czy migać. Liczba kolorów na jednym sznurze też może być różna. Najpopularniejsze opcje zakładają cztery barwy lampek, ale to tylko standardowa propozycja. Mnie w zeszłym roku najbardziej zaskoczyły lampki w odcieniu majowego bzu – serio nie wiedziałem, że można kupić sznur fioletowych lampek, myślałem, że kupuję niebieskie! Także uważajcie. No i kupujcie lampki LED, bo się nie nagrzewają, są trwałe i pobierają mało prądu. To ma znaczenie, gdy światełka świecą nieprzerwanie przez kilka tygodni.

Ile światełek kupić? Jeśli chcesz, by choinka była naprawdę gęsto oświetlona, kup około stu lampek na każde trzydzieści centymetrów jej wysokości. Czyli na dwumetrową choinkę potrzebujesz ich blisko 700. Wieszanie zawsze zaczyna się od góry i owija choinkę w dół. Przewody (ideałem są zielone, najmniej widoczne) chowaj w gałęziach.

Jak ubrać choinkę krok po kroku?

To zadanie teoretycznie jest proste, a jednak… zawsze na końcu przychodzi żona albo matka i poprawia. Czyli jednak nie jest to takie proste. Mogę się pochwalić, że co roku trzeba po mnie poprawiać coraz mniej. W końcu osiągnę sukces, kiedyś na pewno.

Ogólne zasady są proste: choinkę ubiera się od góry do dołu, zawsze zaczynając od lampek, potem bombki i inne wiszące ozdoby, na końcu łańcuchy i ewentualnie włos anielski. Proste? Na koniec trzeba popatrzeć na choinkę z daleka, wtedy najlepiej widać, czy ozdoby są rozłożone równomiernie. Czubek lub gwiazdę mocuje się jako ostatni. To taka świąteczna kropka nad „i”.

Nie tylko choinka: jak połączyć wystrój całego domu?

Choinka jest najważniejszym elementem świątecznych dekoracji, ale bez dopełnienia innymi dodatkami wygląda smutno i samotnie. A wystrój domu nie musi zajmować dużo czasu ani generować wydatków. Wystarczy wybrać kilka bombek albo szyszek i ustawić je w widocznym miejscu. Na sofie powinny zagościć poduszki w świątecznych kolorach, na fotelach narzuty. Jeśli masz w domu schody, możesz ozdobić je girlandami lub wstążkami – mała rzecz, duży efekt.

Lampki LED mogą trafić nie tylko na choinkę. Świetnie sprawdzają się na oknach i ścianach. Gałązki i szyszki mogą leżeć np. na kominku, komodzie lub stoliku bocznym. To idealne miejsca na świąteczne dekoracje. Wszystkie elementy powinien łączyć powtarzalny motyw: ten sam kolor, materiał, albo podobna ozdoba w kilku miejscach. Pamiętaj, że szukamy jednego stylu i spójności.

Dekorowanie domu na święta to jeden z wielu obowiązków składających się na przygotowania, ale nie ma co ukrywać – to ten najprzyjemniejszy. Żeby jednak nie zamienił się w chaotyczną wojnę na pomysły, warto najpierw spokojnie usiąść i ustalić, jak w tym roku będzie wyglądał nasz dom na święta. A wiecie, co jest najlepsze? Za rok może wyglądać zupełnie inaczej!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Czytaj kolejne wpisy