Radosna piosenka religijna „I to jest właśnie to” stanowi nieodłączny element spotkań w duszpasterstwach młodzieżowych oraz letnich wędrówek na Jasną Górę. Ten krótki, rytmiczny utwór oazowy zyskał ogromną popularność dzięki prostej formie, która ułatwia wspólną modlitwę i integrację wiernych. Choć rzadko pojawia się podczas uroczystej liturgii w kościele, śpiewniki pielgrzymkowe regularnie umieszczają go w swoich zbiorach jako doskonałe narzędzie do spontanicznego uwielbienia Boga.
I to jest właśnie to – Tekst
Bo to jest właśnie to, o co chodzi.
To kapitalna sprawa, bombowa.
To fantastyczna rzecz, fenomenalna.
Dobrze nam razem jest.
Historia i pochodzenie utworu
Tytułowa kompozycja należy do szerokiego nurtu współczesnej piosenki religijnej, który zaczął dynamicznie rozwijać się w Polsce w drugiej połowie XX wieku. Inspiracją dla tego zjawiska była posoborowa odnowa Kościoła oraz powstanie Ruchu Światło-Życie, założonego przez sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Podobnie jak wiele innych utworów z tego okresu, pieśń ta nie posiada jednego, oficjalnie udokumentowanego autora. Przez dekady funkcjonowała jako przekaz ustny, ewoluując w środowiskach duszpasterstwa młodzieży.
Brak precyzyjnego datowania pozwala przypuszczać, że tekst wykrystalizował się w latach 80. lub 90. XX wieku, kiedy to do polskiej muzyki religijnej zaczęto odważnie wprowadzać młodzieżowy slang. Utwór ten nie figurował w klasycznych i oficjalnych księgach liturgicznych, takich jak Śpiewnik kościelny ks. Jana Siedleckiego. Jego naturalnym środowiskiem stały się powielane na maszynach śpiewniki oazowe, zeszyty pielgrzymkowe oraz śpiewniki gitarowe, w których pieśń ta pełniła funkcję radosnego przerywnika.
Z historycznego i kulturowego punktu widzenia, ten typ twórczości odpowiadał na konkretną potrzebę duszpasterską. Młodzież szukała formy wyrazu, która przełamywałaby powagę tradycyjnej pobożności i pozwalała na swobodne okazywanie entuzjazmu z przynależności do Kościoła katolickiego.
Biblijne znaczenie i teologiczna interpretacja
Mimo niezwykle prostego, potocznego języka, utwór niesie ze sobą głębokie przesłanie teologiczne, koncentrujące się wokół chrześcijańskiej koncepcji koinonii – wspólnoty wierzących. Warstwa słowna opiera się na bezpośrednim wyrażaniu radości, a analizując jej przekaz, można dostrzec następujące filary duchowe:
- Pochwała jedności: Fraza „dobrze nam razem jest” to bezpośrednie nawiązanie do Księgi Psalmów, a dokładniej do Psalmu 133,1: „Oto jak dobrze i jak miło, gdy bracia mieszkają razem”.
- Doświadczenie Góry Tabor: W teologii biblijnej zachwyt nad chwilą obecną w obecności Boga mocno rezonuje ze słowami świętego Piotra wypowiedzianymi podczas Przemienienia Pańskiego (Mt 17,4): „Panie, dobrze nam tu być”.
- Aprobata stworzenia: Użycie słów opisujących rzeczywistość jako „fantastyczną” i „fenomenalną” odzwierciedla starotestamentową radość ze stworzenia, kiedy Bóg widział, że wszystko, co uczynił, „było bardzo dobre” (Rdz 1,31).
Szczególną uwagę zwraca inkulturacja przesłania chrześcijańskiego poprzez potoczny język. Zastosowanie określeń takich jak „kapitalna sprawa” czy „bombowa” to celowy zabieg stylistyczny. Pokazuje on, że działanie Ducha Świętego oraz łaska budowania relacji międzyludzkich nie są zarezerwowane wyłącznie dla wzniosłych traktatów teologicznych. Bóg wkracza w codzienność, a chrześcijańska radość (łac. gaudium) ma prawo wyrażać się w sposób całkowicie naturalny, spontaniczny i zrozumiały dla każdego pokolenia.
Rozwój narracji w tym krótkim utworze jest jednokierunkowy – od silnej ekspresji pozytywnych emocji w pierwszych wersach, aż po uspokajającą i gruntującą puentę o byciu razem. Pieśń ta nie rozwiązuje skomplikowanych dylematów moralnych, ale przypomina o fundamentalnej prawdzie Ewangelii: gdzie dwaj albo trzej gromadzą się w imię Jezusa Chrystusa, tam chrześcijaństwo realizuje się w swojej najbardziej radosnej i wspólnotowej formie.
